X
Znajdź laboratorium, w którym wykonasz badanie
Znajdź laboratorium














Tylko dwa komary

Komary są wektorem (nośnikiem) wielu chorób tropikalnych, m.in. ziki i dengi. Pomimo niewielkich rozmiarów każdego roku owady te przyczyniają się do ogromnej liczby nowych zachorowań oraz przypadków śmiertelnych na całym świecie.  Według Billa Gatesa powodują aż 830 tys. zgonów rocznie, a dla porównania tygrysy czy lwy poniżej 100!

Czy liczba komarów ma znaczenie?

Wśród turystów istnieje błędne przekonanie, że w klimacie tropikalnym lub subtropikalnym zawsze występuje bardzo dużo komarów. Zdarza się, że faktycznie tak jest, i zwykle w takim przypadku osoby, które zwiedzają odległe zakątki świata, pamiętają o wszystkich zasadach bezpiecznej podróży, czyli np. stosują lokalnie zakupione repelenty i śpią pod moskitierami, które służą jako bariera przed owadami. Kiedy jednak komary nie są aż tak widoczne, czujność turysty bywa uśpiona i paradoksalnie właśnie wtedy dochodzi do dużej liczby zarażeń.

Historia z życia podróżniczki

Kamila z Wrocławia (31 lat) podczas wyjazdu do Tajlandii w listopadzie 2019 r. widziała jedynie dwa komary. Czuła się bezpiecznie, ale jak się później okazało, pomimo braku na jej ciele widocznych i swędzących miejsc po ukąszeniach komarów została zarażona wirusem gorączki krwotocznej denga. Na początku pojawiła się silna przeczulica skóry, a także uczucie rozpalenia i ogólnego rozbicia. Następnie do objawów dołączyła gorączka i silne dreszcze oraz wysypka na plecach, a w kolejnych dniach również na rękach i stopach.

Diagnostyka

Po powrocie do Polski Kamila trafiła do szpitala, w którym wykluczono malarię. Ze względu na planowane dalekie podróże Kamila zdecydowała się wykonać test ELISA firmy EUROIMMUN, który umożliwia diagnostykę w kierunku dengi. Potwierdzenie zakażenia wywołanego wirusem dengi jest istotne w kontekście kolejnych podróży, ponieważ ponowne zakażenie, spowodowane przez inny serotyp wirusa, może mieć poważniejszy przebieg. Wynik testu z krwi okazał się pozytywny zarówno w klasie IgM, jak i IgG, czyli pomimo braku dużej liczby komarów, widocznych w miejscach, które odwiedziła wrocławianka, doszło u niej do rozwoju niebezpiecznej choroby tropikalnej, jaką jest denga.

Leczenie

Leczenie tej choroby jest objawowe, co oznacza, że przyjmuje się głównie leki przeciwzapalne i zwalczające gorączkę. Po kilku tygodniach od powrotu do Polski Kamila wciąż odczuwa skutki infekcji, głównie osłabienie i problemy z koncentracją.

Przykład podróżniczki z Wrocławia jest dowodem na to, że w krajach o gorącym klimacie niezależnie od liczby napotkanych komarów nie można zapominać o najważniejszych zasadach zapobiegania chorobom przenoszonym przez te owady,  przede wszystkim o stosowaniu środków odstraszających oraz noszeniu odzieży z długimi rękawami i nogawkami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *