W pustyni i w puszczy

Henryk Sienkiewicz, pisząc „W pustyni i w puszczy”, był świadomy, jak bardzo niebezpieczną chorobą jest malaria. Poruszył tę kwestię w swej powieści, zamieszczając tam wątek zachorowania głównej bohaterki – Nel – na febrę (czyli właśnie malarię, gdyż dawniej tak nazywano tę chorobę).

Historia choroby Nel

Przypomnijmy sobie tę sytuację. Staś i Nel wraz z towarzyszami podróży, po uwolnieniu z rąk Beduinów, postanowili dojść do brytyjskich posiadłości nad Oceanem Indyjskim. Ze względu na porę deszczową postanowili schronić się w ogromnym baobabie i przeczekać ten niekorzystny czas. Mimo starań Stasia o zdrowie przyjaciółki Nel zachorowała na febrę, o czym świadczyły ataki dręczące dziewczynkę. Chłopiec wiedział, że malaria jest niebezpieczną chorobą, która bardzo często kończy się śmiercią. Udał się więc do obozowiska, o którym mówił ich przyjaciel Kali, aby zdobyć lekarstwo dla małej Nel – chininę. Po pokonaniu wielu problemów i przeszkód Staś wreszcie otrzymał lek i podał go dziewczynce, która wkrótce zaczęła wracać do zdrowia.

W czasach Sienkiewicza febra stanowiła jedynie ciekawostkę, a pisarz w swej powieści podjął próbę przybliżenia warunków życia ludności bardzo odległych krajów afrykańskich. Dzisiaj jednak malaria stanowi realne zagrożenie dla każdego – ze względu na coraz łatwiejsze i coraz częstsze podróże do odległych regionów świata.

Chinina – lek, który przywrócił zdrowie Nel – była pierwszym skutecznym farmaceutykiem stosowanym w przypadku zachorowania na malarię. Dzisiaj z tą chorobą walczy się za pomocą innych leków, a ponadto wiemy, jak zapobiegać zakażeniu zarodźcem malarii. W XIX wieku uniknięcie zarażenia febrą było znacznie trudniejsze. Jedyną formą zapobiegania zachorowaniu była dbałość o higienę i zachowanie ostrożności podczas spożywania różnych pokarmów, co jednak w bardzo ubogich krajach jest niezwykle trudne.

Nieleczona malaria bardzo często prowadzi do śmierci i stanowi szczególne niebezpieczeństwo dla kobiet w ciąży i osób z obniżoną odpornością. Wciąż jest jedną z najniebezpieczniejszych chorób świata. Mimo upływu lat nadal nie udało się wynaleźć na nią szczepionki, a rocznie z powodu malarii umiera ponad pół miliona ludzi na całym świecie.